Jedyna taka gra

Istnieje pewna gra, która jest mi bardzo bliska. Gra, w którą gram już od ponad 8 lat i dalej nie widzę końca swojej przygody z tym właśnie tytułem. Po poprzednim zdaniu można się śmiało domyślić, że chodzi o grę multiplayer. W tym wpisie opowiem o swoich przeżyciach w grze „League of Legends”.


Dlaczego uważam, że jest to gra jedyna w swoim rodzaju, niepowtarzalna? Odpowiedź jest bardzo prosta- tylko tę grę bez przerwy, naprzemiennie uwielbiam i nienawidzę. Nigdy nie spotkałem się wcześniej z tytułem, który pomimo tylu nerwów, tylu negatywnych emocji dalej jest w stanie przyciągnąć moją uwagę.

Żeby móc zrozumieć poprzedni akapit należy znać środowisko i zasady panujące w tej grze. Jeśli czyta to ktoś, kto z ligą ma już jakieś doświadczenie to śmiało może przejść do następnego akapitu. „League of Legends” należy do gatunku „MOBA” czyli multiplayer online battle arena. Tłumacząc najprościej jak tylko umiem- w każdym meczu są 2 drużyny po 5 graczy, którzy dzielą się na następujące role rozstawione w odpowiednich miejscach na mapie: toplaner, jungler, midlaner, ad carry oraz support. Celem każdej z drużyn jest zniszczenie bazy przeciwnika, do której drogi strzeżone są przez wieże strażnicze. Kluczowym elementem potrzebnym do zwycięstwa jest uzyskiwanie przewagi nad wrogiem za pomocą między innymi zabijania go czy też sługusów regularnie pojawiających się na mapie, za których zabójstwa otrzymujemy odpowiednie ilości złota, dzięki któremu możemy kupować przedmioty wzmacniające nasze statystyki.

Dlaczego w takiej grze tak łatwo o negatywne emocje? Odpowiedź jest bardzo prosta- chęć zwycięstwa i bezradność przy porażkach, toksyczność innych ludzi bądź problemy z serwerami i wydajnością gry.

Warto również wspomnieć o pozytywach, dzięki którym wracam do ligi legend. Przede wszystkim mowa tu o masie czasu spędzonego wraz ze znajomymi na wspólnej rozgrywce, co zaskutkowało wieloma śmiesznymi i miłymi wspomnieniami. Dodatkowo strona esportowa tej gry jest bardzo profesjonalna i pełna emocji, dzięki czemu oglądanie turniejów jest czystą przyjemnością.

Czy mam zamiar kiedyś przestać grać w „League of Legends”? Na ten moment nie jestem w stanie odpowiedzieć. Wiele zależy od dalszej aktywności moich znajomych w tej grze, ponieważ obecnie gram tylko z nimi.

Komentarze