Wirtualne "klocki LEGO"
W moim życiu pojawiła się kiedyś gra, która jak się później okazało miała na przebieg mojego nastoletniego życia dosyć spory wpływ. Najciekawsze jest w tym wszystkim to, że robiła to pośrednio. Mowa tu o grze, której moje pokolenie choćby chciało to z głowy nie wyprze. Ta gra to „Minecraft”.
Tytuł ten odkryłem w 2010 roku za sprawą raczkującego wtedy jeszcze contentu gamingowego na polskiej odsłonie serwisu YouTube. Osoby o wręcz legendarnych pseudonimach takich jak JJayJoker czy MinecraftPL (obecnie CTSG) zainteresowały „Minecraftem” poprzez swoje filmy setki tysięcy ludzi, w tym mnie.
Gra sama w sobie (w swoich starszych wersjach) była bardzo prosta. Nie posiadała fabuły, a my mieliśmy absolutną dowolność w naszych aktywnościach. Posiadaliśmy ogromny świat złożony z sześciennych klocków na wyłączność, tylko od nas zależało jakie budowle na nim powstaną. Wraz z upływem czasu w tytule pojawiały się nowe surowce czy też nowe potwory próbujące nas zabić. Swój odczuwalny udział w rozgrywce miały też przeróżne modyfikacje tworzone przez graczy. Na dzień dzisiejszy zliczenie ich wszystkich byłoby bardzo dużym wyzwaniem.
Tak jak na początku wspomniałem, „Minecraft” sprawił, że moje życie wygląda tak jak wygląda. Jego wpływ na powstanie tak zwanych „Let’s play’ów” i ich rozwój przyczynił się do mojego zainteresowania ową tematyką, w wyniku czego sam zacząłem nagrywać i montować filmy z tej gry. Następnie moja działalność poszerzyła się o kolejne tytuły, a jeszcze późniejszą część mojej historii przeczytać możecie we wpisie pod tytułem „Moja przygoda ze streamowaniem”.
Jeśli miałbym porównać „Minecrafta” do czegoś innego, to najprawdopodobniej byłyby to klocki LEGO. Podobne kształty, budowle, które ograniczone są jedynie naszą pomysłowością i absolutny relaks przy budowaniu- zarówno w grze jak i w prawdziwym życiu.
Komentarze
Prześlij komentarz